Zagi, czyli koncertowa energia, która dzisiaj niemal rozniosła budynek opalenickiego CKiB.
Zamiast świateł kwiaty, ![]()
zamiast dymu kwiaty. ![]()
![]()
Zamiast cudów techniki dwie gitary i perkusja. ![]()
![]()
Tylko tyle i zdecydowanie aż tyle, by porwać zebranych w sali i wystrzelić w kosmos ![]()
dźwięków
i doznań.
Zagi i jej dwóch muzycznych kompanów udowodnili, że aby zahipnotyzować ludzi, nie potrzeba wahadełka ![]()
czy innych magicznych sztuczek, a wystarczy wyjść na scenę i być szczerym. ![]()





