17 stycznia 2026 r. grupa literacka wyjechała na Salon poezji – spotkanie 110. /w ramach XXIX Dnia Judaizmu/ do Teatru Muzycznego w Poznaniu. Tym razem zaprezentowana została twórczość Loli Szereszewskiej, polsko-żydowskiej poetki dwudziestolecia międzywojennego. Zginęła 1 lutego 1943 r. w Warszawie wraz z dwiema córkami.
Najpokorniej przepraszam, te jestem Żydówką —
wiem, że to moja wina, moja wielka wina —
bo mogłam się urodzić słoniem albo mrówką,
ale ja na złość wszystkim stałam się żydówką —
możecie mnie ukarać, możecie przeklinać.
Najmocniej was przepraszam, kajam się i korzę,
wiem, jakie to niemodne dzisiaj być semitką,
lecz jeśli Żyd się uprze, to już nie daj Boże,
długo zostanie Żydem , nic mu nie pomoże —
wiem, że to brak kultury, wiem to bardzo brzydko!
Przepraszam najpokorniej, że mam nos uparty:
nos wypiął się ku górze, w dół się nie zagina,
powinien być garbaty, a chciał być zadarty —
to jest jawne oszustwo, nieprzystojne żarty —
wiem, że to moja wina, moja wielka wina.
Wiersze czytała znana aktorka Małgorzata Ostrowska – Królikowska. Publiczność nagrodziła Ją dużymi brawami za emocjonalny i świetnie przygotowany występ. Improwizacje muzyczne przygotował klarnecista Arkadiusz Kowalski, muzyk orkiestry Teatru Muzycznego.
